Kiedy wydawało mi się, że już zawsze będę sama...

Strefa Opiekunki lut 04, 2021

Witam wszystkich serdecznie!

Mam na imię Helena i długo zastanawiałam się, czy umieścić swoją historię i gdzie. Bardzo zawsze chciałam się podzielić tym, co przeżyłam i co mnie spotkało. Tak dla umocnienia wiary w życie i w ludzi. Chcę powiedzieć wszystkim kobietom, które miały pod górkę i myślały, że to już koniec ich życia i że więcej nic nie osiągną, że życie wcale nie musi być do końca takie okrutne, trudne i twarde. Może jeszcze nas spotkać dużo dobrego, a nawet miłość, i to wtedy, jak się jej nie spodziewamy.

Trudy życia

Zacznę od początku. Miałam 35 lat i 2 dzieci, kiedy doszło do mnie, że nie dam rady wychować swoich kochanych dzieciaczków z mężem, który pił, nie dbał o pracę, nie spędzał z nami czasu, i nie troszczył się o mnie, swoją żonę. Ja wtedy mimo, że dużo pracowałam, zawsze zajmowałam się wszystkim w domu. Byłam tak bardzo zmęczona i chciałam, żeby chociaż w drobnych obowiązkach domowych mój mąż mnie wyręczył. Albo, żeby chociaż raz na jakiś czas zrobił ciężkie zakupy do domu, albo odrobił lekcje z dziećmi. Oczy mi się otworzyły, jak kiedyś poszłam do znajomej po odebranie synka, który spędził u nich popołudnie. Zobaczyłam gotującego męża, moja koleżanka relaksowała się w fotelu z książką i herbatą. Zrobiło mi się przykro i też tak zapragnęłam. Niestety nie doszłam do porozumienia z moim mężem.

Rozwód

Po 5 latach, kiedy dzieci miały już po 18 i 20 lat, rozwiodłam się. Jednocześnie straciłam pracę. Myślałam, że po rozwodzie odzyskam swoje życie, że będzie mi lżej i odetchnę, a tu wystąpiły większe problemy. Alimenty męża nie wystarczały na wiele, a dzieci wciąż się uczyły i miały swoje potrzeby. Zdobywały też swoje pieniądze, ale wciąż było tego za mało.

Spotkałam opiekunkę

Wtedy całkiem nieoczekiwanie, bo nigdy o tym nie myślałam, spotkałam u znajomych kobietę, która zarabiała za granicą, była zadbana, zadowolona i bardzo obyta.

Zaimponowała mi najbardziej tym, że sprawiała wrażenie bardzo zrelaksowanej i niemającej problemów, a do najmłodszych nie należała. Zainteresowałam się tą pracą. Okazało się, że ta kobieta zajmuje się opieką nad osobami starszymi. Pamiętam do dziś, jakie wtedy wydało mi się to tajemnicze i nieznane.

Bezpłatny kurs opiekuna osób starszych

Zapisałam się na bezpłatny kurs dla opiekunów, który odbywał się w naszym miejskim urzędzie pracy, podszkoliłam podstawy języka na jakimś darmowym kursie on-line. Nakierował mnie, jakich słówek powinnam się nauczyć na sam początek. Miałam trochę kontakt z tą kobietą, która pracowała w Niemczech. To ona dała mi namiary na firmę, która skierowała mnie na mój pierwszy wyjazd, bo zdecydowałam się podjąć tę pracę. Po rozmowie z dziećmi postanowiliśmy, że to może być najlepsze rozwiązania. Tym bardziej że ojciec dzieci słabo się nami interesował. Chyba uznał, że swoje obowiązki już wypełnił i teraz jest wolny jak ptak. Dochodziły do mnie informacje o jego luźnym trybie życia i nie ukrywam, że mimo rozwodu, bolało mnie to, bo ja jednak wciąż martwiłam się o przyszłość naszych dzieci. Z nikim też nie byłam w stanie związać się, miałam dużo obowiązków i zmartwień.

Wyjazd za granicę

Mój pierwszy wyjazd za granicę był bardzo dla mnie stresujący. Niewiele wiedziałam o Niemczech i podróżach. Podpisałam tydzień wcześniej umowę z firmą i to firma zakupiła i zamówiła mi podróż busikiem. Ja nie musiałam robić nic, tylko być spakowaną i wsiąść do samochodu. Podróż dłużyła mi się strasznie. Pamiętam to, mimo że od tamtych chwil upłynęło 8 lat.

Pierwsze zlecenie opieki

Na miejsce dotarłam wcześnie rano, była to chyba 5 rano. Nikt na mnie nie czekał, długo stałam w wyczekiwaniu, aż ktoś otworzy mi drzwi. Spędziłam tam około trzech tygodni. To nie był najlepszy czas. Rodzina nie była ze mnie zadowolona. Czułam się bardzo źle, bo bardzo się starałam, sprzątałam, jakby miały zaraz być święta Bożego Narodzenia. Wiem, że dawałam z siebie wtedy dużo, chyba za dużo. Oni nie doceniali mojej pracy. Starsza pani krzyczała często i krzyczała nawet w nocy. Byłam tak wyczerpana pracą i stresem, że powiedziałam firmie, że nie wytrzymam dwóch miesięcy. I pewnie siedziałabym tam dłużej, gdyby nie moja znajoma, która powiedziała mi, w jaki sposób to załatwić.

Zmiana pracy

Nie chciałam wracać do Polski. Jeszcze nie. Za długo jechałam i dzieci sobie świetnie radziły, chociaż z pieniążkami nie było kolorowo.

Na szczęście firma skierowała mnie na inne miejsce pracy. Do pana, chociaż miałam wielkie opory, by opiekować się mężczyzną, ale jak się okazało, to były zupełnie niepotrzebne obawy. Tutaj złapałam oddech i spokój. Starszy pan albo oglądał tv, albo siedział na tarasiku, a ja nie mogłam nacieszyć się porządkiem dnia i spokojem. Nauczyłam się robić zakupy w niemieckim sklepiku i nawiązałam pierwszą przyjaźń z inną kobietą z Polski. Poczułam, że się spełniam w życiu. Dostałam pierwszą wypłatę z tej firmy i byliśmy z dziećmi naprawdę zadowoleni.

Kolejne Sztele

Mój pierwszy powrót do domu był bardzo szczęśliwy, byliśmy z dziećmi bardzo stęsknieni za sobą. Nasza radość była ogromna. Zobaczyłam, że dzieci sobie całkiem dobrze radzą, były już przecież takie duże. Bez zastanowienia wróciłam do pracy i za niecały miesiąc byłam z powrotem w Niemczech.

Miałam jeszcze ogromne problemy w porozumiewaniu się w języku niemieckim, dużo więcej rozumiałam, ale nie mówiłam wiele. Dzisiaj wiem, że na początku miałam wiele szczęścia z początkiem pracy w Niemczech. U starszego Pana przepracowałam blisko 2 lata, to do dziś była moja najlepsza sztela. Rodzina Pana Helmuta bardzo mnie polubiła, interesowali się moim życiem, zawsze ciepło pytali o moje dzieci. Ja nigdy nie wspomniałam o żadnych swoich problemach, nawet, jak je miałam. Bo mimo dobrych zarobków, wciąż nawiedzały mnie różne problemy. A największym był mój już ex mąż. Bo jak się okazało po czasie, pieniądze, jakie wysyłałam moim dzieciom trafiały również do niego. Takim sposobem utrzymywałam jego i łatałam swoją pracą i swoją rozłąką z dziećmi jego życiowe niepowodzenia. Nigdy swoim pracodawcom nie skarżyłam się na swoje problemy.

Dzieci mam naprawdę bardzo rozsądne i spokojne, obojgu zależało na dalszej edukacji, więc oboje wybrali studia. Syn zaoczne, bo zaczął pracę w dużej firmie i nie chciał rezygnować ze swoich pieniędzy, córka dziennie się uczyła i mnie było stać, żeby ją utrzymywać.

Koleje życia

Oczywiście nie mogło być tak kolorowo cały czas i po śmierci dziadka trafiłam w takie miejsce, że nie życzę nikomu znalezienia się w takiej sytuacji. Nie dość, że starszy pan był w takim stanie, że zdecydowanie powinien był leżeć w szpitalu, to ja zostałam oszukana. I zostałam też posądzona o kradzież. To był koszmar mojego życia. Firma nie chciała mi wypłacić pieniędzy za pracę w tej rodzinie, musiałam czekać, aż niby sprawa się wyjaśni, a tak naprawdę, co miało się wyjaśniać, jak nic nie zrobiłam. Po szarpaninie z nimi, z rodziną, w końcu dostałam swoje pieniądze, ale pracy już nowej nie podjęłam.

Zmiana firmy

Z polecenia dostałam telefon do nowej firmy i tutaj już miałam więcej szczęścia. Zaproponowali mi większe pieniądze, tylko musiałam dłużej zostawać na zleceniach. Moich dzieci i tak już nie było w naszym miasteczku, starałam się mieć koniec zlecenia tak, jak one wracały do domu na święta. Mimo że były już całkiem dorosłe i miały swoje życia, to czułam, że ten czas odkąd zaczęłam pracę za granicą, gdzieś nam umknął i umykał wciąż. One zaraz wracały szybko do siebie a ja zostawałam trochę dłużej, ale po ich wyjeździe nie umiałam już sobie znaleźć miejsca w naszym miasteczku. Odwiedziłam znajome koleżanki, rodzinę, i chciałam już wracać tam, gdzie czułam się bardziej potrzebna i zarabiałam pieniądze.

Lata pracy

Tak zleciało nam kilka ładnych lat życia. Nie chcę już szczegółowo opowiadać, jakie napotykałam sama i z dziećmi koleje życia. W międzyczasie zostałam babcią. Mój syn dołożył sobie obowiązków zakładając rodzinę. Pomagałam im jak mogłam, głównie finansowo, bo mało jeszcze spędzałam czasu w Polsce.

Zmieniałam podopiecznych, poznawałam ich rodziny, było naprawdę różnie, czasami napotykałam wiele nieprzyjemności, a czasem była aż nadto doceniana.

Zmiany

Aż któregoś lata pojawił się pewien mężczyzna. Szarmancki, zadbany i już od samego początku wydał mi się inny. Był synem brata mojego podopiecznego. Przyjechał do wujka przywieźć mu leki i został na herbacie, którą mu zaproponowałam. Udało nam się wtedy przyjemnie porozmawiać, aż sama byłam miło zaskoczona jego miłym towarzystwem. Już wtedy całkiem dobrze radziłam sobie z językiem niemieckim. Pracowałam już blisko 7 lat. Johanes zaczął zjawiać się co jakiś czas z zapytaniem o zdrowie swojego wujka. Zaczęłam go zauważać i najwyraźniej jemu było miłe moje towarzystwo. I tak zaczęła się nasza znajomość, która trwa do dziś.

To właśnie chciałam opowiedzieć, że nawet po trudach życia i kiedy wydawało mi się, że już zawsze będę sama, bo nawet nie chciałam patrzeć w stronę mężczyzn, tak bardzo byłam przejętą pracą i wciąż mam za złe swojemu mężowi, że nie postarał się, by zapewnić naszym dzieciom dobre życie, spotkało mnie coś, co wynagrodziło mi wszystkie ciężkie lata pracy i rozłąki z dziećmi.

Życie w Polsce

Teraz myślimy razem z Johanesem o tym, by zamieszkać w Polsce. Chcę być teraz pomocna moim dzieciom. Ich dzieci potrzebują babci. A ja z wielką przyjemnością zajmę się teraz czymś innym. Praca w opiece trochę mnie wyczerpała i już na ostatniej szteli czułam, że czas odpocząć.

Także wszystkie kobietki, które macie ciężko i nie wierzycie w to, że jeszcze będziecie młode- wszystko przed wami! :)

_ _

Bardzo dziękujemy Pani Helenie, której imię pozostanie do wiadomości redakcji, za nadesłanie bardzo ciekawej historii swojego życia.

Zdjęcie przykładowe, pochodzi z internetowego banku zdjęć.

Opiekunko, opiekunie, chcesz opublikować swoją historię? Zapraszamy wszystkie chętne Panie i Panów do zgłaszania się do nas pod linkiem https://pracaopiekunka.pl/dodawanie-ofert-pracy-w-serwisie-pracaopiekunka-pl/

Dodaj komentarz i udostępnij post na Facebook:

Zaloguj się do Facebooka
Zaloguj się do Facebooka, aby zacząć udostępniać różne rzeczy oraz łączyć się ze znajomymi, rodziną i ludźmi, których znasz.

Tagi

Świetnie! Zostałeś pomyślnie zapisany.
Świetnie! Następnie zakończ płatność, aby uzyskać pełny dostęp.
Witaj z powrotem. Logowanie powiodło się.
Sukces! Twoje konto jest w pełni aktywowane, masz teraz dostęp do całej zawartości.